ekologia
Logo

ekologia
JEŻELI ZŁOWISZ OZNAKOWANA RYBĘ POWIADOM ICHTIOLOGÓW !

Giną ryby - ginie nie tylko rybołówstwo

Bez ryb nie będzie tu rybołówstwa. Ryby natomiast nie będą żyły jeśli ich siedliska i zasoby będą niszczone. Nie sposób też w zdegradowanym środowisku naturalnym i zniszczonym krajobrazie oferować wypoczynku ludziom. Usługi turystyczne i rybołówstwo są  tymi dziedzinami gospodarki, które w większym niż wiele innych zależą od dobrego stanu zasobów przyrodniczych.

Na skutek wpływu zanieczyszczenia, unicestwiania, degradacji i fragmentacji siedlisk ryb w płytkiej strefie morza, nadmiernych połowów niektórych gatunków oraz nietrafnych działań hydrotechnicznych w korytach rzek prowadzących w rezultacie do spadku pogłowia,  ryb rybołówstwo przybrzeżne znacznie straciło na wartości jako sektor lokalnej gospodarki. Marginalizacji zaczęło też ulegać jego znaczenie kulturotwórcze, a związki społeczne i ekonomiczne oparte kiedyś o eksploatację bogatych zasobów ryb ulegają stopniowemu osłabieniu.

Należy zmienić złe nawyki

Pomocną w odbudowie bazy surowcowej lokalnego rybołówstwa jest wiedza dotycząca m.in. pogłowia ryb przemysłowych. Jej stan jest wypadkową działań naukowych i współpracy z  beneficjantami gospodarczymi zasobów ichtiofauny - rybakami, przetwórcami ryb, wędkarzami. Sprzyja to wdrażaniu zasad zrównoważonego rozwoju. Podejmowane zarybiania na potrzeby gospodarcze, rewitalizacji i czynnej ochrony mają tym większe szanse powodzenia im większą wiedzą dysponuje ogół społeczeństwa. Skala zwrotów znakowanych ryb, wypuszczanych do rzek i morza dla badań ich migracji, śmiertelności czy tempa wzrostu są indykatorem społecznego zrozumienia dla tego procesu. Niestety, w Polsce procent zwrotu jest coraz niższy. Z roku na rok dokładne oszacowanie efektów badawczych i gospodarczych działań nastręcza coraz więcej problemów. Za jedną z przyczyn tego zjawiska uważa się nikłe przywiązywanie wagi przez rybaków i wędkarzy do badań ichtiologicznych, a także niechęć tych środowisk do ujawniania danych o miejscach połowu ryb oraz unikanie współpracy z naukowcami i administracją państwową.

 

 

 

Nasza metoda

Podjęta przez Stację Morska IUOG kampania edukacyjno-informacyjna ma zadanie wpłynąć na zmianę tych zachowań i przypomnieć o swoistym obowiązku rybaków i wędkarzy „rozliczania się” z wiedzy o rybach poprzez zwrot znaczków stosownym instytucjom. Projekt ma też uświadomić reszcie społeczeństwa (podatnikom), że powinno oczekiwać innych niż obecnie postaw eksploatatorów zasobów morza wobec publicznych nakładów finansowych przeznaczanych na znakowania ryb. Jeśli sytuacja się nie zmieni to zarządzające zasobami ryb i środowiskiem instytucje oraz nauka utracą zdolność weryfikacji podejmowanych działań na rzecz odtwarzania zasobów ichtiofauny i oceny jej stanu, a zarybiania nie otrzymają finansowego wsparcia.

Wykonane przez Stację Morska IOUG informacyjne plakaty oraz ulotki umieszczane są w największych portach, bosmanatach, kapitanatach, ośrodkach badawczych związanych z badaniami ichtiologicznymi, sklepach wędkarskich, wojewódzkich ośrodkach doradztwa rolniczego, ośrodkach PZW oraz parkach narodowych i krajobrazowych naszego kraju.

Elektroniczna wersja ulotki znajduję się w tutaj. Wydrukuj ile potrzebujesz i rozkolportuj !

Jakie są główne cele znakowań ryb?

  • poznanie wędrówek ryb,
  • określenie jakościowych i ilościowych efektów zarybień (śmiertelności ryb i ich  rozmieszczenia),
  • oznaczenie tempa wzrostu ryb,
  • oszacowanie zasobów ryb i ustalenie bezpiecznych poziomów ich eksploatacji.

Co powinniśmy zrobić w przypadku złowienia znakowanej ryby?

Jeżeli ryba została złowiona podczas okresu ochronnego lub wymiar złowionego egzemplarza jest mniejszy od wymiaru ochronnego dla gatunku to trzeba dołożyć wszelkich starań by wróciła do wody w nienaruszonym stanie. O ile to możliwe trzeba zanotować miejsce (miejscowość i akwen) oraz datę złowienia, długość całkowitą mierzoną od początku zamkniętego pyska do najdłuższego promienia płetwy ogonowej oraz numer znaczka, a następnie niezwłocznie wypuścić. Natomiast w sytuacji gdy ryba nie jest objęta wymiarem i / lub okresem ochronnym dodatkowo podać masę ciała ryby, rodzaj narzędzia połowowego oraz w miarę możliwości kilka łusek spod płetwy grzbietowej oraz znaczek. Wraz ze znaczkiem należy podać swoje dane w postaci: NIP, PESEL oraz Urząd Skarbowy, w którym osoba jest zarejestrowana. IRS zobowiązany jest do przesłania właściwemu US informacji o osiągniętym przychodzie. Dopiero po spełnieniu w / w zostanie wypłacona kwota lub przelana na wskazane konto.

Finansowe premie za zwrot znaczków

W marcu 2010 roku decyzją Zespołu ds. Zarybiania podniesione zostały premie za znaczki :

  • za łososiowate
    • 37 zł za znaczek i pełny opis,
    • 18,50 zł za znaczek i / lub niepełny opis,
  • jesiotr ostronosy
    • 53 zł za znaczek i pełny opis,
    • 26,50 zł za znaczek i / lub niepełny opis.

 

JEŻELI ZŁOWISZ OZNAKOWANA RYBĘ POWIADOM ICHTIOLOGÓW !

 
alarm ekologów

Ekolodzy: 85 proc. zasobów ryb na świecie zagrożonych wyginięciem. Luty 8, 2011

proc. światowych zasobów ryb jest zagrożonych wyginięciem – alarmuje organizacja ekologiczna WWF Polska. Ekolodzy powołują się na wydany przez Organizację Narodów Zjednoczonych ds. Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) raport na temat zasobów ryb na świecie. Według ekologów jeśli nie podejmiemy żadnych działań, w przyszłości nie będziemy mogli cieszyć się smakiem tuńczyka czy węgorza. W ocenie Piotra Prędkiego, zajmującego się w WWF Polska zrównoważonym rybołówstwem, rosnące na świecie zapotrzebowanie na produkty rybne i nadmierny rozwój rybołówstwa stawiają pod znakiem zapytania przyszłość większości łowisk na świecie. „Raport FAO pokazuje pogarszający się stan zasobów ryb na świecie. Jak wynika z przedstawionych danych, 85 proc. zasobów ryb jest w pełni eksploatowanych, stale przeławianych, przełowionych lub odbudowujących się” – poinformował Prędki. „Odsetek ten jest wyższy o 5 proc. niż w 2006 r. Tymczasem rośnie zapotrzebowanie na produkty rybne na świecie – w 2008 r. średnia konsumpcja ryb wynosiła 17 kg na osobę – o 0,3 kg więcej na każdego mieszkańca globu w porównaniu z 2006 r.” – wylicza.

„Równocześnie zmalała liczba dobrze zarządzanych i stabilnych populacji, które są w stanie zagwarantować zaspokojenie rosnących potrzeb ludzi. Obecnie stad takich jest w sumie około 15 proc. – najmniej od lat 70. zeszłego stulecia” – czytamy w opinii WWF Polska. Również dane dotyczące Unii Europejskiej nie są najlepsze – 72 proc. stad jest przełowionych, z czego 59 proc. „na skraju załamania”.

Unia Europejska jest czwartym na świecie wytwórcą produktów rybnych i przez to odpowiedzialna jest za zahamowanie dalszego nadmiernego eksploatowania zasobów mórz i oceanów – uważają ekolodzy.

Obecnie Wspólna Polityka Rybacka UE stawia sobie za cel zapobieganie przełowieniu zasobów ryb przy jednoczesnym zapewnieniu potrzeb konsumentów. Jednym z jej elementów są kwoty połowowe danych gatunków ryb w poszczególnych akwenach.

Zdaniem WWF w nowej polityce rybackiej, nad którą trwają prace w ramach UE i która miałaby obowiązywać od 2013 r., konieczne jest objęcie wszystkich łowisk długoterminowymi planami zarządzania oraz włączenie wszystkich zainteresowanych grup w zarządzanie łowiskami na poziomie regionalnym. „Ważne, by te same zasady obowiązywały unijne statki poza wodami UE” – podkreślił Prędki.

Długoletnie plany pozwalają na odbudowę i utrzymanie zasobów ryb na stabilnym poziomie, np. od 2008 roku objęty jest takim planem dorsz bałtycki. Pozwoliło to na odbudowę jego zasobów.

Ekolodzy pozytywnie oceniają te działania Unii, które mają doprowadzić do zaprzestania nielegalnych, nieraportowanych i nieuregulowanych połowów.

Na stronie internetowej WWF Polska (wwf.pl) można znaleźć przewodnik „Jaka ryba na obiad”. Pokazuje on, które ryby są zagrożone wyginięciem.(Nie zgadzamy się z wwf pod względem okonia ,miętusa,sandacza,i szczupaka populacja tych ryb drastycznie spada)

„Zielone światło” na nasz stół uzyskały w przewodniku m.in.: dorsz bałtycki ze stada wschodniego, flądra, makrela, szprot, śledź, łosoś pacyficzny. W Polsce dorsz pochodzi głównie ze wschodniego stada. Wśród ryb niezagrożonych wyginięciem, ale których połowy lub hodowla zagrażają środowisku, są: dorsz bałtycki ze stada zachodniego oraz łosoś norweski hodowlany, mintaj, panga, pstrąg tęczowy, tuńczyk, gładzica, tilapia i turbot. „Czerwone światło” dano gatunkom, które są na skraju wyginięcia, jak m.in.: łosoś bałtycki, sola, węgorz, halibut atlantycki, karmazyn, tuńczyk błękitnopłetwy, rekin i płaszczki. (PAP)