o rybakach
Logo

o rybakach

RYBACY Jak często przeklinani przez wędkarzy.I na wzajem .Z racji bytu i własnego przekonania.Czas już zawiesić topór wojenny i razem zacząć współdziałania o nasze wspólne dobro jakim są naturalne zbiorniki wodne.Czas już zacząć wspólnie z wędkarzami walkę o nasz odcinek Wisły aby nie by łon zarządzany gdzieś daleko w Gdańsku tylko tu na miejscu bo Tylko lokalna społeczność zadba najlepiej o to co jej.Legalne połowy dbanie o rybostan to również nasze cele a szczególnie walka z kłusownictwem które jest teraz plaga w naszym rejonie.rybak to już ginący fach. Rybołówstwo słodkowodne (27 tysięcy tan ryb w 1979 roku) jest przy morskim (605 tysięcy ton) jak płotka przy leszczu . A i z tego, co dają wody śródlądowe, dwie trzecie przypada na produkcję stawową, głównie karpi. Wreszcie, z tej małej resztki, odławianej sieciami lub prądem, ogromna większość pochodzi z jezior, zaledwie tysiąc ton rocznie - z rzek i zbiorników zaporowych. Przeliczyć to statystycznie na jednego mieszkańca - wyjdzie mniej więcej trzy deka, czyli mała uklejka na rok. Nie ma a czym mówić.
Niegdyś rybołówstwo było bardzo ważną dziedziną gospodarki nadwiślańskich okolic.Pozdrawiam wszystkich wędkarzy i rybaków z okolicy  rybak

Artykuł dodany z komentarza wysłanego  dn.18.12.2010

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież